Bytom

Zaatakował ratowników w karetce

today12.04.2026 20:35

Tło
share close

Policjanci i załoga pogotowia interweniowali wobec mężczyzny, który leżał na poboczu. Podczas transportu  33-latek zaatakował ratowników w karetce. Do zdarzenia doszło w Bytomiu.

Służby dostały zgłoszenie, z którego wynikało, że na poboczu ul. Arki Bożka leży mężczyzna. Na miejsce wezwano zarówno policjantów, jak również załogę pogotowia ratunkowego.

Bytomianin zaatakował ratowników w karetce

Mężczyzna, będąc już w ambulansie, naruszył nietykalność cielesną ratowników medycznych, szarpiąc i kopiąc ich po nogach. Jakby tego było mało, wielokrotnie znieważał ich słowami wulgarnymi i obraźliwymi.

33-letni mieszkaniec Bytomia nie wymagał pomocy medycznej, za to – jak wykazało badanie stanu trzeźwości – w organizmie miał ponad trzy i pół promila alkoholu.

Bytomianin został zatrzymany przez policjantów, usłyszał zarzut naruszenia nietykalności i znieważenia ratowników medycznych. Teraz grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Atak na ratownika to przestępstwo

Zarówno ratownicy medyczni, jak i policjanci w trakcie wykonywania obowiązków służbowych są funkcjonariuszami publicznymi. Dlatego korzystają z ochrony prawnej. Znieważenie funkcjonariusza publicznego, jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Naruszenie cielesnej nietykalności funkcjonariusza podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
Natomiast czynna napaść może skończyć się nawet pozbawieniem wolności do lat 10.

Autor: Zdjęcie autora Piotr Filas
[email protected]

Oceń