Gliwice

Po zamarzniętym stawie jak po lodowisku. Zgroza w Gliwicach!

today05.01.2026 19:47

Tło
share close

Gliwiccy policjanci interweniowali wobec dzieci bawiących się na zamarzniętej tafli zbiornika wodnego. Co szokujące – chociaż na miejscu obecny był dorosły opiekun, to dzieci beztrosko bawiły się na zamarzniętej powierzchni stanu.

 

 

Dyżurny gliwickiej Policji odebrał zgłoszenie od funkcjonariuszy Straży Miejskiej o dzieciach bawiących się na zamarzniętej tafli zbiornika wodnego w jednej z dzielnic Gliwic. Na miejsce natychmiast skierowano patrol Policji.

 

Dzieci bawiących się na stawie „pilnował” ojciec jednego z nich!

Na miejscu interwencji policjanci zastali patrol Straży Miejskiej w Gliwicach i dwójkę dzieci w wieku wczesnoszkolnym, które chodziły po zamarzniętej tafli stawu. Przy brzegu znajdował się 41-letni mężczyzna – ojciec jednego z chłopców – sprawujący również opiekę nad drugim dzieckiem za zgodą jego prawnego opiekuna.

-W rozmowie z policjantami mężczyzna powiedział, że dzieci poruszały się po zamarzniętej powierzchni, nie oddalając się jednak od brzegu. Po przebadaniu na zawartość alkoholu okazało się, że był trzeźwy. Mundurowi z komisariatu Policji V zebrali materiały w tej sprawie i teraz prowadzą czynności sprawdzające pod kątem narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Przypominamy, że w sytuacji, gdy sprawca ma obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, ustawodawca przewiduje surowszą odpowiedzialność karną – karę nawet do 5 lat więzienia – opisują sprawę gliwiccy policjanci.

Autor: Wojciech Żegolewski

Oceń