powiat pszczyński

„Chciał sprawdzić, czy działa 997”. Nietrzeźwy 40-latek stanie przed sądem

today09.04.2026 08:24

Tło
share close

Nieodpowiedzialne zachowanie może mieć poważne konsekwencje. Przekonał się o tym 40-letni mieszkaniec Pszczyny, który zadzwonił na numer alarmowy 997 „dla żartu”. Interwencja policji w Jankowice zakończyła się jego zatrzymaniem, a sprawa znajdzie finał w sądzie.

 

 

 

„Test” numeru alarmowego zakończył się interwencją

Do zdarzenia doszło około godziny 22.30. Dyżurny pszczyńskiej komendy odebrał zgłoszenie od mężczyzny, który chciał sprawdzić, czy numer 997 nadal działa. Problem w tym, że podczas rozmowy przekazywał on niepokojące informacje, które wymagały natychmiastowej reakcji służb.

Na miejsce skierowano patrol policji. Funkcjonariusze zastali 40-latka, który był wyraźnie nietrzeźwy. Badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie.

Mężczyzna przyznał, że wykonał połączenie „dla żartu”.

 

 

Agresja i brak współpracy

Podczas interwencji 40-latek zachowywał się agresywnie. Używał wulgaryzmów, nie stosował się do poleceń policjantów i utrudniał prowadzenie czynności.

Z uwagi na jego stan oraz realne zagrożenie dla życia i zdrowia został przewieziony do Ośrodka Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym w Bielsku-Białej, gdzie miał wytrzeźwieć.

 

Sprawa trafi do sądu

Policjanci sporządzili dokumentację do wniosku o ukaranie mężczyzny. Odpowie on m.in. za:

  • bezpodstawne wezwanie służb,
  • zakłócanie porządku publicznego,
  • używanie słów nieprzyzwoitych,
  • niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.

 

Służby przypominają, że numery alarmowe służą ratowaniu życia i zdrowia. Każde nieuzasadnione zgłoszenie może opóźnić pomoc dla osób, które naprawdę jej potrzebują.

 

Autor: Zdjęcie autora Wojciech Żegolewski
[email protected]

Oceń