Obcokrajowcy zazdroszczą nam marketów? Wpadli w odwiedziny i do aresztu!
Parafrazując słynną belkę z jednego z serwisów informacyjnych - tym razem obcokrajowcy pozazdrościli nam nie dobrobytu, a marketów. Bo przyjechali na Śląsk by je odwiedzić. Ale nie przyjechali tu na zakupy.