Wielka Wyprawa Maluchów

Nie obyło się bez problemów, ale wyprawa rusza. Załogi są już gotowe do startu!

today27.06.2026 20:55

Tło
share close

Jutro z Wrocławia wystartuje czwarta edycja Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci – największego charytatywnego projektu motoryzacyjnego w Polsce. Tegoroczna wyprawa odbywa się pod hasłem „Pozwól im dorosnąć”, a jej celem jest zbiórka pieniędzy na leczenie, rehabilitację, zakup specjalistycznego sprzętu medycznego oraz pomoc psychologiczną dla dzieci poszkodowanych w wypadkach drogowych. W trzech poprzednich edycjach udało się zebrać ponad 13 milionów złotych. Czy uda się pobić ten wynik?

Na starcie staną 73 Fiaty 126p – liczba nie jest przypadkowa, bo właśnie w 1973 roku rozpoczęto produkcję kultowego „Malucha” w Polsce. Wśród załóg nie zabraknie naszego radia, Grupy Pingwina oraz Fundacji Donateo.

Problemy jeszcze przed startem

Choć oficjalny start zaplanowano dopiero na niedzielny poranek, emocji nie brakowało już podczas dojazdu do Wrocławia, gdzie dzisiaj miała odbyć się odprawa przed wyprawą. Problem spotkał m.in. radiową załogę. W radiowym samochodzie niespodziewanie pękła wczoraj przednia szyba. Bez jej natychmiastowej wymiany udział w wyprawie stanął pod dużym znakiem zapytania.

Na ratunek przyszła firma Szafron z Pszczyny. Dzięki błyskawicznej pomocy Marcina, Patryka, Bartka i Piotrka udało się znaleźć odpowiednią szybę i wymienić ją dosłownie na ostatnią chwilę. To była jedyna firma, która była w stanie pomóc tak szybko. Dzięki ich zaangażowaniu radiowy samochód bezpiecznie dotarł dziś do Wrocławia i jest gotowy do startu.

Problemy techniczne nie ominęły także załogi Grupy Pingwina. Jeszcze przed wyjazdem z Wisły z Malucha spadła fajka ze świecy zapłonowej. Na szczęście wystarczył telefon do zaprzyjaźnionego mechanika i awarię szybko udało się usunąć. – Jechało nam się świetnie. Najwyższą prędkość osiągnęliśmy… jadąc z górki. Dzięki temu przetestowaliśmy też, że hamulce działają bez zarzutu – śmieje się Sławomir z Grupy Pingwina.

Wrocław opanowały Maluchy

Do stolicy Dolnego Śląska zjechały już wszystkie załogi. Okolice hotelu i miejsca odprawy dosłownie zapełniły się Fiatami 126p, które przechodziły ostatnie przygotowania przed wielką podróżą.

Samochody przeszły przeglądy techniczne, zostały oklejone numerami startowymi i partnerami wyprawy. Każdy z nich wyposażono również w nadajnik GPS. Dzięki temu organizatorzy mogą przez całą dobę monitorować położenie wszystkich załóg i w razie awarii błyskawicznie wysłać pomoc techniczną. Bo ta będzie niezbędna – fiaciki mają to do siebie, że lubią się psuć. W kolumnie pojadą nie tylko mechanicy, ale również pogotowie techniczne, karetka pogotowia, straż pożarna, Inspekcja Transportu Drogowego, fizjoterapeuci oraz zaplecze kuchenne. Nad organizacją całego przedsięwzięcia pracuje aż 98 osób.

„Żarty się skończyły”

Podczas sobotniej odprawy organizatorzy przypomnieli zasady bezpieczeństwa i przebieg całej trasy. W spotkaniu uczestniczyli również ambasadorzy wyprawy, m.in. Rafał Sonik, Kajetan Kajetanowicz, Jan Mela oraz Maciej Serafin. Odprawę rozpoczęto od słów, które doskonale oddają charakter przedsięwzięcia: – Żarty się skończyły. Zaczęła się Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci – powiedziano. Bo choć atmosfera jest wyjątkowo przyjacielska, organizatorzy podkreślają, że bezpieczeństwo uczestników pozostaje absolutnym priorytetem.

Przez pół Polski bez klimatyzacji

Przed uczestnikami jedna z najtrudniejszych tras w historii projektu. Kolumna Fiatów 126p przejedzie przez Czechy, Niemcy, Liechtenstein i Szwajcarię, pokonując najwyższe partie Alp, by 6 lipca dotrzeć na Omaha Beach w Normandii.

Pierwszy wymagający odcinek ma już za sobą Grupa Pingwina, która przyjechała do Wrocławia z Wisły. Podróż nie należała do najłatwiejszych. W panujących upałach temperatura we wnętrzu Malucha sięgała aż 41 stopni Celsjusza. Kultowe Fiaty nie mają klimatyzacji – kierowcom pozostaje jedynie otwarte okno i tzw. „zimny łokieć”. Do Wrocławia bez problemów dotarła również załoga Fundacji Donateo.

Nie liczą się kilometry, tylko pomoc

Organizatorzy przypominają, że Wielka Wyprawa Maluchów nie jest wyścigiem. Tutaj nikt nie rywalizuje o najlepszy czas czy największą prędkość. Liczy się wyłącznie wysokość zebranych środków na pomoc dzieciom poszkodowanym w wypadkach drogowych. To właśnie dlatego każda załoga prowadzi własną zbiórkę i zachęca do wspierania swojej „Puchy dla Malucha”.

Jak można pomóc?

Każdy może dołączyć do Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci. Grupa Pingwina uruchomiła własną internetową skarbonkę, z której środki trafią do dzieci poszkodowanych w wypadkach drogowych. Zbiórkę można wesprzeć pod adresem: https://zrzutka.pl/s/grupapingwina.

Fundacja Donateo zachęca do wsparcia swojej skarbonki – https://zrzutka.pl/s/mikrodonacje-donateo oraz do pomagania poprzez mikrodonacje przekazywane podczas codziennych zakupów. Wystarczy skorzystać z terminali mających mikrodonacje Donateo dostępnych w sklepach i punktach usługowych współpracujących z fundacją. Do programu mogą dołączać także przedsiębiorcy korzystający z terminali Polskich ePłatności, umożliwiając klientom przekazywanie niewielkich datków przy okazji płatności. Firmy zainteresowane udziałem w programie mogą kontaktować się pod adresem [email protected] lub ze swoim opiekunem biznesowym PeP.

Już w niedzielę 73 kultowe Fiaty 126p wyruszą z Wrocławia w liczącą kilka tysięcy kilometrów trasę przez Europę. Radio będzie relacjonować przebieg wyprawy na bieżąco.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]

Oceń