Żory

Szok w Żorach! Podpalił piekarnię i… spokojnie wrócił do domu

today31.03.2026 06:31

Tło
share close

Nocny koszmar mieszkańców Żor zakończył się spektakularnym zatrzymaniem. Kryminalni wpadli na trop podpalacza, który doprowadził do zniszczenia rodzinnej piekarni. Straty? Dziesiątki tysięcy złotych. Sprawca długo nie cieszył się wolnością.

 

 

 

Żory: podpalenie piekarni. Ogień zniszczył wszystko w kilka chwil

Do dramatycznych wydarzeń doszło na osiedlu Sikorskiego w Żory. W środku nocy nieznany wtedy sprawca podpalił przenośną toaletę stojącą tuż obok pawilonu rodzinnej piekarni.

Płomienie błyskawicznie wymknęły się spod kontroli. Ogień przeniósł się na budynek, który spłonął niemal doszczętnie wraz z całym wyposażeniem. Wstępne straty oszacowano na blisko 80 tysięcy złotych.

 

To nie był przypadek! Kolejne podpalenie tej samej nocy

Jak się okazało, to nie był jedyny incydent tej nocy. Na tym samym osiedlu ktoś podpalił również kosz na śmieci przy jednym z bloków.

Szybko pojawiły się podejrzenia, że oba zdarzenia mogą być ze sobą powiązane. Mieszkańcy byli przerażeni – ktoś celowo wzniecał ogień w ich najbliższym otoczeniu.

 

Sprawą zajęli się policjanci pionu kryminalnego. Kluczowe okazały się zapisy z monitoringu oraz żmudna praca operacyjna. Funkcjonariusze krok po kroku odtwarzali przebieg zdarzeń, aż w końcu wytypowali podejrzanego. Trop prowadził zaskakująco blisko miejsca zdarzenia.

 

Zatrzymany mieszkaniec osiedla. Przyznał się!

Zatrzymanym okazał się 45-letni mieszkaniec osiedla Sikorskiego. Mężczyzna nie potrafił logicznie wyjaśnić swojego zachowania, jednak ostatecznie przyznał się do podpaleń.

Usłyszał już zarzuty zniszczenia mienia. Teraz grozi mu nawet do 5 lat więzienia. Policja nie ma wątpliwości – szybkie zatrzymanie mogło zapobiec kolejnym pożarom.

Autor: Zdjęcie autora Wojciech Żegolewski
[email protected]

Oceń