Siemianowice Śląskie

Ponad 4 promile za kierownicą tira! Ochroniarz zapobiegł tragedii w Siemianowicach

today04.08.2026 17:59

Tło
share close

Do tragedii mogło dojść w każdej chwili. 44-letni kierowca ciężarówki z Białorusi przyjechał na rozładunek do jednej z firm w Siemianowicach Śląskich, mając ponad 4 promile alkoholu w organizmie. Na szczęście jego zachowanie zauważył pracownik ochrony, który natychmiast powiadomił policję.

 

 

 

Do zdarzenia doszło na terenie jednej z firm w Siemianowicach Śląskich. Po przyjeździe na miejsce rozładunku 44-letni obywatel Białorusi wysiadł z ciężarówki. Jego zachowanie od razu wzbudziło podejrzenia pracownika ochrony, który uznał, że kierowca może być pijany.

Na miejsce wezwano policjantów z drogówki. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia – mężczyzna miał ponad 4 promile alkoholu. Został zatrzymany i usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.

 

Błyskawiczny proces i surowe konsekwencje

Już następnego dnia 44-latek stanął przed sądem. Zapadł wyrok: 8 miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem na 2 lata. Do tego 5-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Zasądzono również 7 tys. zł nawiązki na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz 7 tys. zł grzywny.

Na tym jednak konsekwencje dla Białorusina się nie skończyły. KMP w Siemianowicach Śląskich wystąpiła do Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej obywatela Białorusi do powrotu do kraju pochodzenia.

 

Policja apeluje: reagujmy, zanim dojdzie do tragedii

Mundurowi podkreślają, że to kolejny przypadek nietrzeźwego kierowcy ciężarówki na śląskich drogach. Przypominają, że każda reakcja świadków może uratować ludzkie życie. W tym przypadku czujność pracownika ochrony sprawiła, że potencjalnie śmiertelne zagrożenie zostało wyeliminowane, zanim doszło do tragedii.

Autor: Zdjęcie autora Wojciech Żegolewski
[email protected]

Oceń