play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa lokalna stacja
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Domowy backup opiera się na jednej zasadzie: trzy kopie danych, na dwóch różnych rodzajach nośników, z czego jedna poza domem. Wszystko poniżej tego poziomu jest zabezpieczeniem częściowym, a synchronizacja z chmurą kopią zapasową nie jest.
Powody są trzy. Pierwszy to awaria sprzętu, bo dysk może przestać działać bez ostrzeżenia, a profesjonalne odzyskiwanie danych kosztuje zwykle od kilkuset do kilku tysięcy złotych, przy czym nie zawsze się udaje. Drugi to błąd użytkownika, czyli usunięcie folderu albo nadpisanie pliku, co zdarza się częściej niż awarie. Trzeci to złośliwe oprogramowanie szyfrujące dane, przy którym kopia zapasowa jest jedyną alternatywą dla płacenia okupu.
Warto doprecyzować jedną rzecz, bo bywa źródłem złudzenia. Kopia zapasowa nie zapobiega żadnemu z tych zdarzeń, lecz pozwala odzyskać dane po ich wystąpieniu, więc całe zabezpieczenie polega na tym, aby chociaż jedna kopia przetrwała awarię, która dotknęła oryginał. Nośniki do jej wykonania znajdziesz w Komputronik, od dysków przenośnych po serwery plików.
Zasada mówi o trzech egzemplarzach danych, czyli oryginale oraz dwóch kopiach na co najmniej dwóch różnych rodzajach nośników, z których jedna leży w innej lokalizacji. Każdy warunek odpowiada na inne ryzyko: liczba kopii chroni przed awarią pojedynczego dysku, różnorodność nośników przed wadą całej serii, a lokalizacja poza domem przed kradzieżą, zalaniem oraz pożarem.
Najprostszy układ domowy wygląda tak: dane na komputerze, kopia na dysku przenośnym w szufladzie oraz druga kopia w chmurze albo na dysku u rodziny. Alternatywą dla dysku przenośnego jest serwer NAS, który wykonuje kopie automatycznie oraz udostępnia pliki domownikom. Pamiętaj tylko, że macierz RAID nie jest kopią zapasową, bo chroni przed awarią jednego dysku, a nie przed usunięciem pliku ani zaszyfrowaniem danych.
Wybór zależy od tego, co ma być kopiowane i jak często. Do archiwum, po które sięgasz raz na kwartał, wystarczy najtańsza przestrzeń, natomiast do kopii wykonywanej codziennie liczy się szybkość. Przy backupie warto porównać cztery opcje:
Sprawdź przy tym dwie rzeczy w specyfikacji: złącze, bo dysk SSD z USB-C osiągnie pełną prędkość tylko w porcie o odpowiednim standardzie, oraz przeznaczenie modelu, ponieważ dyski do pracy ciągłej w serwerze mają inne parametry niż nośniki podłączane okazjonalnie.
Chmura realizuje trzeci warunek zasady 3:2:1, czyli kopię poza domem, bez wożenia dysku do rodziny. Działa też w tle, więc nie zależy od tego, czy pamiętasz o podłączeniu nośnika, a to najczęstsza przyczyna braku aktualnej kopii.
Kluczowe jest jednak rozróżnienie, którego wiele osób nie robi. Synchronizacja plików nie jest kopią zapasową, bo przenosi do chmury każdą zmianę, w tym usunięcie pliku oraz jego zaszyfrowanie przez złośliwe oprogramowanie. Żeby usługa chmurowa działała jak backup, musi mieć wersjonowanie plików oraz kosz z możliwością przywrócenia po kilku tygodniach, więc te dwie funkcje sprawdź w pierwszej kolejności. Zwróć uwagę też na szyfrowanie, bo po stronie dostawcy chroni ono dane na jego serwerach, a tylko szyfrowanie po Twojej stronie oznacza, że nikt poza Tobą nie odczyta plików.
Najważniejsza funkcja to harmonogram, ponieważ backup wykonywany ręcznie z czasem przestaje być wykonywany. Warto rozróżnić trzy tryby kopiowania. Kopia pełna zapisuje wszystkie dane za każdym razem, więc zajmuje najwięcej miejsca i czasu, ale przywraca się najprościej. Kopia przyrostowa zapisuje tylko zmiany od ostatniej dowolnej kopii, dzięki czemu jest najszybsza, natomiast przywrócenie wymaga całego łańcucha plików. Kopia różnicowa zapisuje zmiany od ostatniej kopii pełnej, czyli stanowi kompromis między jednym a drugim.
Do wyboru masz narzędzia płatne, takie jak Acronis Cyber Protect albo Macrium Reflect, oraz mechanizmy wbudowane w systemy: Historię plików w Windowsie i Time Machine w macOS, które do podstawowej ochrony wystarczają. Przy każdym włącz weryfikację spójności kopii, bo bez niej dowiesz się o uszkodzonym archiwum dopiero wtedy, gdy będzie potrzebne.
Złośliwe oprogramowanie szyfrujące dane szuka również zasobów sieciowych, więc kopia trzymana na stale podłączonym dysku albo na dostępnym udziale sieciowym może zostać zaszyfrowana razem z oryginałem. Dlatego przy tym zagrożeniu decyduje nie liczba kopii, lecz ich odizolowanie:
Do tego dochodzą podstawy, czyli aktualny system oraz ostrożność przy załącznikach z niepewnych źródeł. Żadne z tych rozwiązań nie daje pewności, a odizolowana kopia zwiększa szansę, że po incydencie będzie z czego odzyskiwać dane.
Sama procedura jest prosta, ponieważ sprowadza się do sześciu kroków:
Najważniejsze jest jednak to, co robisz przed awarią. Kopia, której nigdy nie próbowałeś przywrócić, jest tylko z założenia poprawne. Warto raz na kilka miesięcy wykonaj próbne odzyskanie kilku plików z każdego miejsca, gdzie trzymasz backup. Zapisz też, gdzie leżą kopie oraz jakim programem je wykonano, bo w sytuacji awaryjnej brak takiej notatki bywa równie kłopotliwy jak brak samej kopii.
Autor:
Redakcja Radia EXPRESS FM
[email protected]
Najbardziej imprezowy wieczór w śląskim eterze to właśnie MEGA BIBA w EXPRESS FM! Największe przeboje muzyki tanecznej, wspomnienia dyskotek i Wasze pozdrowienia.
close