Najpierw jej odkręcił koła, potem chciał pomagać
Gdy właścicielka Renault wsiadła za kierownicę i ruszyła z parkingu, jej pojazd zaczął zachowywać się bardzo niestabilnie – wszystko wskazywało, że coś jest nie tak z kołem. Gdy gliwiczanka zatrzymała auto, aby sprawdzić, co się stało, jak na zawołanie pojawił się człowiek, który zaproponował pomoc i miał nawet w ręku... odpowiedni klucz.