Dąbrowa Górnicza

Rekordowych rozmiarów guz – to było wyzwanie dla chirurgów [ZDJĘCIA]

today07.01.2026 20:58

Tło
share close

W Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej przeprowadzono wyjątkowo skomplikowaną operację, która już teraz zapisała się w historii placówki. Zespół chirurgów onkologicznych usunął rekordowych rozmiarów guz jamy brzusznej. Jak informują lekarze to był  największy guz, jaki kiedykolwiek usunięto w tym szpitalu, a według specjalistów – jeden z największych operowanych w ostatnich latach na Śląsku i w Zagłębiu.

Pacjent trafił do poradni chirurgii onkologicznej po skierowaniu z innego ośrodka. Badania obrazowe wykazały masywną zmianę zajmującą znaczną część jamy brzusznej. W wielu placówkach choremu odmówiono leczenia operacyjnego ze względu na ogromne ryzyko i stopień zaawansowania zmiany. W Zagłębiowskim Centrum Onkologii zapadła jednak decyzja o podjęciu próby.

Zagłębiowskie Centrum Onkologii: lekarze wycięli rekordowych rozmiarów guz

Operacja trwała około czterech godzin i wymagała zaangażowania kilkunastoosobowego zespołu. Przy stole operacyjnym pracowało trzech chirurgów, wspieranych przez anestezjologów, pielęgniarki oraz personel pomocniczy. Zabieg obserwowali także studenci medycyny – ze względu na jego wyjątkowy i dydaktyczny charakter.
Guz wychodził z przestrzeni zaotrzewnowej, obejmował całą prawą flankę brzucha, naciekał fragment jelita grubego i schodził aż do miednicy mniejszej. Podczas operacji, oprócz samego guza, konieczne było również usunięcie fragmentu jelita grubego.
Dopiero w pracowni histopatologii można było w pełni uświadomić sobie skalę zabiegu – średnica zmiany wynosiła 46 centymetrów, a jej waga sięgała 12 kilogramów.

Historia pacjenta pokazuje, jak podstępnie mogą rozwijać się tego typu zmiany. Przez kilkanaście lat obwód brzucha chorego stopniowo się powiększał. Nie towarzyszyły temu początkowo wyraźne dolegliwości, dlatego mężczyzna tłumaczył swój wygląd otyłością. Z czasem jednak pojawiły się problemy z jedzeniem, bóle brzucha, objawy refluksu, nudności, a nawet trudności z pochylaniem się – guz zwyczajnie zaczął utrudniać codzienne funkcjonowanie.

– To są procesy, które rozwijają się latami. Guzy zaotrzewnowe należą do rzadkich, ale potrafią osiągać gigantyczne rozmiary, ponieważ długo nie dają jednoznacznych objawów. Pacjent stopniowo adaptuje się do zmian zachodzących w organizmie i często trafia do lekarza dopiero w bardzo zaawansowanym stadium – tłumaczy dr Janusz Sznajder, kierujący Oddziałem Chirurgii Onkologicznej, lekarz który prowadził zabieg

Pacjent miał w brzuchu guza ważącego prawie 12 kilogramów

Po operacji mężczyzna zgłosił się już na wizytę kontrolną. Czuje się bardzo dobrze, wraca do sprawności i – jak podkreślają lekarze – odzyskał energię oraz radość życia. Kwestia dalszego leczenia i rokowania pozostaje indywidualna i wymaga dalszej obserwacji.

Specjaliści podkreślają, że każdy długotrwały, przewlekły objaw – ból, narastające dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego czy zauważalne zmiany w wyglądzie ciała – powinien być sygnałem alarmowym. To właśnie szybka diagnostyka obrazowa lub endoskopowa, zlecona przez lekarza pierwszego kontaktu, może uratować zdrowie, a czasem i życie.

Ta historia pokazuje również, jak ogromne znaczenie ma doświadczenie ośrodków referencyjnych, takich jak Zagłębiowskie Centrum Onkologii Szpital Specjalistyczny im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej. To tam trafiają najtrudniejsze przypadki – takie, dla których nie ma już „kolejnego adresu”.

Autor: Piotr Filas

Oceń