Wielka Wyprawa Maluchów

Wypadek na trasie przypomniał, po co jadą. Maluchy szykują się do zdobycia Alp

today29.06.2026 20:42

Tło
share close

Drugi dzień Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci upłynął pod znakiem intensywnej jazdy, przygotowań do alpejskich podjazdów i ważnej lekcji o bezpieczeństwie. Załogi kultowych Fiatów 126p pokonały około 500 kilometrów bocznymi drogami, a po drodze przekonały się, jak cienka jest granica między zwykłą podróżą a tragedią. W wyprawie uczestniczą także załogi naszego Radia, Grupy Pingwina oraz Fundacji Donateo.

Wszystkie Maluchy wróciły na trasę

Poranek rozpoczął się od odprawy technicznej. Organizatorzy przekazali dobrą wiadomość – wszystkie osiem Fiatów 126p, które poprzedniego dnia wymagały napraw, zostały przygotowane przez nocny serwis i ponownie wyjechały na trasę.

Nie zabrakło również pochwał dla kierowców za bezpieczną jazdę podczas pierwszego etapu wyprawy. Dzisiejszy odcinek nie należał jednak do łatwych. Choć nie prowadził jeszcze przez góry, liczył około 500 kilometrów. Dla Fiata 126p to ogromny dystans, zwłaszcza że uczestnicy poruszają się lokalnymi drogami, a nie autostradami.

Trening przed najtrudniejszym etapem

Choć Alpy dopiero przed uczestnikami, już dziś rozpoczęły się przygotowania do ich pokonania. Podczas porannego szkolenia trener bezpiecznej jazdy przypomniał kierowcom, jak prawidłowo wykorzystywać hamowanie silnikiem i bezpiecznie pokonywać długie zjazdy.

– Uczymy się tego już teraz, bo za kilka dni będziemy wspinać się na przełęcze, gdzie przewyższenia sięgają nawet 2800 metrów. To będzie prawdziwy sprawdzian dla kierowców i samochodów – relacjonuje Monika Handzlik.

Bezpieczeństwo było motywem przewodnim całego dnia. Medycy przypomnieli uczestnikom o konieczności regularnego picia wody i elektrolitów oraz robienia przerw na odpoczynek. Nawet radiowa załoga włączyła się w akcję, rozdając elektrolity pozostałym uczestnikom.

Taniec zamiast porannej kawy

Nietypowym elementem porannej odprawy była wspólna rozgrzewka prowadzona przez Rafała „Tito” Kryłę – tancerza z Tychów, znanego z programu „You Can Dance”. Uczestnicy uczą się specjalnego układu tanecznego, który mają wspólnie zaprezentować podczas finału wyprawy w Krakowie. Kilkanaście minut ruchu miało pomóc rozruszać mięśnie i poprawić koncentrację przed wielogodzinną jazdą.

Jeden wypadek wystarczył, by przypomnieć cel wyprawy

Choć uczestnicy jadą, by pomagać dzieciom poszkodowanym w wypadkach drogowych, tego dnia z podobnym zdarzeniem zetknęli się niemal bezpośrednio. Kolumna zanotowała około godzinne opóźnienie z powodu wypadku drogowego. Jak przekazano uczestnikom, samochód uderzył w bariery po niedostosowaniu prędkości do warunków. Poszkodowane zostało dziecko, które nie było prawidłowo zapięte w foteliku. Na szczęście obrażenia okazały się niegroźne.

To wydarzenie mocno poruszyło uczestników, zwłaszcza że dzień wcześniej podczas inauguracji we Wrocławiu mogli skorzystać z symulatora dachowania. – Po wyjściu z symulatora powiedziałam sobie, że już nigdy nie będę jeździć bez zapiętych pasów, nawet po parkingu. To było naprawdę przerażające doświadczenie – mówi Monika Handzlik.

Kuchnia polowa karmi 250 osób

Po kilku godzinach jazdy uczestnicy dotarli do pierwszego postoju obiadowego. Wyprawie towarzyszy mobilna kuchnia polowa, która każdego dnia przygotowuje posiłki dla blisko 250 osób. Niezależnie od miejsca postoju w czasie posiłku powstaje niewielkie miasteczko z namiotami, stołami i krzesłami, gdzie można zjeść ciepły posiłek, napić się lemoniady i chwilę odpocząć przed dalszą drogą.

Nowi kierowcy za sterami

W obu załogach związanych z naszym regionem doszło dziś do zmiany kierowców. Fiata Fundacji Donateo po raz pierwszy prowadziła Zuza. Jak przyznaje, największym wyzwaniem było ruszanie pod górę, ale już po kilku kilometrach poczuła się za kierownicą bardzo pewnie.

Z kolei w Maluchu Grupy Pingwina za kierownicą usiadł Kacper, który od pierwszych kilometrów bardzo dobrze radził sobie z prowadzeniem kultowego Fiata.

Ciekawostką jest także sam samochód Fundacji Donateo. W tym roku organizacja korzysta z prywatnego Fiata 126p należącego do legendarnego pilota rajdowego Macieja Wisławskiego. To zdecydowanie bardziej niezawodna konstrukcja niż ubiegłoroczny Maluch, który często sprawiał problemy techniczne.

Wyprawa idzie dobrze, ale dziś wieczorem do wysokich temperatur dołączył jeszcze deszcz, dlatego ostatnie kilometry uczestnicy pokonywali już w znacznie trudniejszych warunkach.

Jak można pomóc?

Każdy może dołączyć do Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci. Przypominamy, że załogi rywalizują wyłącznie pod względem zebranych środków dla dzieci poszkodowanych w wypadkach drogowych.

Grupa Pingwina prowadzi własną internetową skarbonkę, którą można wesprzeć pod adresem: https://zrzutka.pl/s/grupapingwina.

Fundacja Donateo zachęca do wsparcia swojej zbiórki: https://zrzutka.pl/s/mikrodonacje-donateo oraz do przekazywania mikrodonacji podczas codziennych zakupów w sklepach i punktach usługowych wyposażonych w terminale Donateo. Do programu mogą dołączać również przedsiębiorcy korzystający z terminali Polskich ePłatności. Firmy zainteresowane udziałem mogą kontaktować się pod adresem [email protected] lub ze swoim opiekunem biznesowym PeP.

Współpraca

 

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]

Oceń