Katowice

Brawurowa ucieczka po Katowicach. Policjanci ścigali Toyotę z „niespodzianką”!

today04.07.2026 06:11

Tło
share close

Kradzież samochodu, jazda pod wpływem alkoholu, ucieczka ulicami Katowic i uszkodzenie innego pojazdu – tak zakończyła się przejażdżka 46-letniego mieszkańca Warszawy, który chwilę wcześniej ukradł Toyotę. Mężczyzna został zatrzymany po policyjnym pościgu i decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie. To nie był jedyny kierowca, który w ostatnich dniach próbował uciec przed katowickimi policjantami.

 

Przewodnicy psów służbowych z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach pełnili służbę w rejonie centrum miasta. Podczas patrolu ulicy Skargi zauważyli kierowcę Toyoty, który poruszał się pod prąd. Policjanci natychmiast podjęli próbę zatrzymania pojazdu do kontroli, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca zignorował jednak wydawane polecenia i rozpoczął ucieczkę.

Na ulicy Słowackiego kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierki drogowe. W wyniku zderzenia, przez samochód przebił się metalowy element o długości około pięciu metrów. Mimo poważnie uszkodzonego pojazdu, 46-latek nie zamierzał się zatrzymać i kontynuował ucieczkę, doprowadzając po drodze do uszkodzenia innego samochodu. Po przejechaniu jeszcze kilkunastu metrów, ponownie stracił panowanie nad autem. Wtedy zdecydowana i szybka reakcja przewodników psów służbowych doprowadziła do obezwładnienia i zatrzymania mężczyzny.

 

Promile podkręcały brawurę za kierownicą

-Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. W toku dalszych czynności okazało się jednak, że to nie alkohol był jedynym powodem jego desperackiej ucieczki. Policjanci ustalili, że mieszkaniec Warszawy chwilę wcześniej skradł Toyotę, którą później uciekał przed mundurowymi. Mężczyzna został przewieziony na badania, a następnie trafił do policyjnej celi – opisują sprawę katowiccy policjanci.

Wczoraj w Prokuraturze Rejonowej Katowice-Północ usłyszał zarzuty kradzieży pojazdu, kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz zniszczenia mienia. Wszystkich tych czynów dopuścił się w warunkach recydywy. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na dwa miesiące.

To nie był jedyny pościg za uciekającym kierowcą, jaki katowiccy policjanci prowadzili w ostatnich dniach

Wczoraj stróże prawa z Nieumundurowanej Grupy Wsparcia Oddziału Prewencji Policji w Katowicach na ulicy Ordona podjęli próbę zatrzymania do kontroli kierowcy Skody. Gdy mundurowi włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, z samochodu wyskoczył pasażer. Kierowca natomiast kontynuował ucieczkę, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Pościg zakończył się na osiedlu Tysiąclecia, gdzie kierujący porzucił pojazd i próbował uciekać dalej pieszo. Policjanci szybko go zatrzymali. Jak się okazało, 43-latek był poszukiwany listem gończym i najbliższe prawie sześć lat spędzi w zakładzie karnym. Odpowie również za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz kierowanie pojazdem pomimo obowiązującego zakazu. Od zatrzymanego pobrano także krew do badań, które wykażą, czy prowadził samochód pod wpływem środków odurzających.

-Pasażer Skody po wylegitymowaniu wyjaśnił policjantom, że opuścił pojazd, ponieważ obawiał się konsekwencji prawnych wynikających z ucieczki kierowcy przed policyjną kontrolą – czytamy w policyjnym raporcie.

Przypominamy, że niezatrzymanie się do kontroli drogowej jest przestępstwem. Każda próba ucieczki nie tylko znacząco pogarsza sytuację prawną kierującego, ale przede wszystkim stwarza realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego.

Autor: Zdjęcie autora Wojciech Żegolewski
[email protected]

Oceń